Pojawiając się na serwisach społecznościowych

W natłoku pracy i braku czasu znalazłem jednak tyle w sobie sił, by zdzwonić się z świeżo poznaną znajomą. Nie było żadnych problemów z umówieniem się na w niedzielę. Byłem iście zadowolony. Dawno nie sprawdzałem forum….w ogóle to dawno nie byłem online. Pojawiłem się na tak banalnych serwisach jak nasza klasa. Właśnie tam czekała mnie doprawdy miła niespodzianka, ponieważ moja skrzynka odbiorcza złapała parę wiadomości. Zacząłem je kolejno odczytywać. Marian dał mi namiary na punkt, gdzie bez problemu dostanę to czego oczekuje – czyli drzwi szklane przesuwne, które nie sprawią mi kłopotu w użytkowaniu. Przynajmniej nie powinny. Wzór, faktury czy przeszklenie wybiorę już sobie sam wedle uznania. Jakież było moje zdziwienie, gdy otrzymałem zaproszenia od  kilku swoich starych znajomych. Pamiętam ich trochę jak przez mgłę z czasów podstawówki. Pierwszą w kolei wiadomością było zaproszenie od Eweliny rzecz jasna.  Pokusa obadania jej profilu była na tyle spora, że nie byłem w stanie się temu oprzeć. Galerię ma sporą…liczącą bez mała 30 zdjęć.

photoblog_theme

Najstarsze sięgały czasów, gdy była jeszcze nastolatką w liceum. Ma zdolnego fotografa. Nie same zdjęcia mówią sporo o właścicielu konta….rzuciłem więc okiem na opis. Całe szczęście nie był ani trochę szablonowy, skopiowany i nie zawierał informacji żywcem wyjętych z różnych portali internetowych z cytatami itd. To świadczy tylko o jej niebanalnej elokwencji. Świetnie. Myślałem chwilę o sobie i sam w duchu muszę potwierdzić, iż jestem trochę gryzipiórkiem. Lubię dużo czytać i pisać. Od czasu do czasu lubię pstrykać jakieś zdjęcia. Pomyślałem sobie czemu nie założyć swojego photobloga. Opisywałbym w nim swoje przemyślenia i doświadczenia. Takie rzeczy przypominają mi trochę konstrukcją pamiętnik…dziennik, tylko elektroniczny i ogólnodostępny. Przemyślę to jeszcze. Słuchałem trochę muzyki, a później czując się zmęczony i niewyspany usnąłem, by nazajutrz ponownie wrócić do pracy.

Komentowanie wyłączone.