<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Clean Design &#187; bar</title>
	<atom:link href="http://cleandesign.pl/tag/bar/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cleandesign.pl</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<lastBuildDate>Fri, 26 Feb 2010 13:15:24 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Zakopanie toporu wojennego z bratem</title>
		<link>http://cleandesign.pl/2010/02/zakopanie-toporu-wojennego-z-bratem</link>
		<comments>http://cleandesign.pl/2010/02/zakopanie-toporu-wojennego-z-bratem#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 13:15:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[zainteresowania i doświadczenia życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[bar]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Gazeta Wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Genesis]]></category>
		<category><![CDATA[Hamburg]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cleandesign.pl/?p=169</guid>
		<description><![CDATA[Po pracy musiałem sobie odrobinę odpocząć. Byłem całkowicie zadowolony z popołudniowego spotkania z Eweliną. Zacząłem odsłuchiwać Genesis czytając gazetę. Artykuły zamieszczone w dzisiejszym wydaniu „ Wyborczej” nie były jakoś szczególnie interesujące. Pojawiłem się tego wieczora online. Od razu zauważyłem wiadomość przysłaną przez Krzycha. Raczył odpisać na moją propozycję pokoju. Zaczął bronić swojej racji, co mnie ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po pracy musiałem sobie odrobinę odpocząć. Byłem całkowicie zadowolony z popołudniowego spotkania z Eweliną. Zacząłem odsłuchiwać Genesis czytając gazetę. Artykuły zamieszczone w dzisiejszym wydaniu „ Wyborczej” nie były jakoś szczególnie interesujące. Pojawiłem się tego wieczora online. Od razu zauważyłem wiadomość przysłaną przez Krzycha. Raczył odpisać na moją propozycję pokoju. Zaczął bronić swojej racji, co mnie zaniepokoiło. Mogłoby się wydawać, że nie dojdzie jednak do pogodzenia, ani nawet załagodzenia antagonizmu. Czytając dalej jednak odetchnąłem, ponieważ przyjął moją inicjatywę w sposób pozytywny. W związku z tym, że zna mnie bardzo, ale to bardzo dobrze ( w końcu razem się wychowywaliśmy i mieszkaliśmy pod jednym dachem przez bez mała kilkanaście lat ) domyślał się, że do czegoś musiało dojść. Sądził, że wydarzyło się coś co wpłynęło na mój ruch. Trafił niezwykle celnie. <span id="more-169"></span>Potwierdziłem jego przeczucia. Nie miałem w sumie ochoty opowiadać mu przebiegu napadu, ale w końcu zgodziłem się przytoczyć całą historię.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-170" title="hamburg1" src="http://cleandesign.pl/wp-content/uploads/2010/02/hamburg1-150x150.jpg" alt="hamburg1" width="137" height="137" /></p>
<p>Tak więc zacząłem spotkaniem  ze starym kumplem i piwkiem w barze, dalej opisałem moment, w którym drzwi szklane otworzyły się z potężnym hukiem skupiając na sobie uwagę obecnych w barze , pojawienie się dziwnych ludzi nie mówiących w języku polskim, kolejno zacząłem opisywać z wszelkimi detalami moment, gdy wyciągnęli spluwę i zaczęli wygrażać barmanowi. Zakończyłem interwencją i myślami, które zaczęły mną nękać po całym zajściu. Ogólnie niezbyt sympatyczne przygody mi się w tym Poznaniu przytrafiają od czasu do czasu. Z tego co mi brat przyznał dopiero wrócił z roboty z Hamburga i nie spotkał się z podobnymi sytuacjami za granicą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cleandesign.pl/2010/02/zakopanie-toporu-wojennego-z-bratem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmyślając nad kruchością ludzkiej egzystencji</title>
		<link>http://cleandesign.pl/2010/02/rozmyslajac-nad-kruchoscia-ludzkiej-egzystencji</link>
		<comments>http://cleandesign.pl/2010/02/rozmyslajac-nad-kruchoscia-ludzkiej-egzystencji#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 11:26:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[zainteresowania i doświadczenia życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[bar]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[dumanie]]></category>
		<category><![CDATA[melisa]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[zaległe sprawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cleandesign.pl/?p=160</guid>
		<description><![CDATA[Powróciłem do domciu cały i zdrowy. Będąc świadkiem podobnych akcji człowiek zadaje sobie pytanie dotyczące tego co by się z nim stało gdyby nie szczęśliwa obecność dwóch funkcjonariuszy najwyraźniej na służbie w tamtejszym barze. Czy pojawiłbym się w swoim bezpiecznym domu o tak wczesnej porze ? Czy pojawiłbym się w stanie nietkniętym ? Czy przeżyłbym ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powróciłem do domciu cały i zdrowy. Będąc świadkiem podobnych akcji człowiek zadaje sobie pytanie dotyczące tego co by się z nim stało gdyby nie szczęśliwa obecność dwóch funkcjonariuszy najwyraźniej na służbie w tamtejszym barze. Czy pojawiłbym się w swoim bezpiecznym domu o tak wczesnej porze ? Czy pojawiłbym się w stanie nietkniętym ? Czy przeżyłbym napad na bar ? Zadając sobie powyższe pytania człowiek zaczyna zastanawiać się nad kruchością ludzkiego życia. Jak niewiele brakuje, by w ciągu dosłownie krótkiej chwili zejść z tego świata, stracić to co nadaje ludzkiemu życiu sens, bądź zostać kaleką do końca życia. Moment nieuwagi, felerny przypadek, pojawienie się w złym miejscu w złym czasie. Po całym zdarzeniu musiałem sobie golnąć te piwko. Rozsiadłem się w fotelu i zacząłem rozmyślać nad rzeczami, którymi warto byłoby się zająć.  Nie jest dobrze zostawiać je na ostatni moment. W pracy spisuję się na medal, więc pominę akurat działanie w pracy jako coś co u mnie kuleje, bądź z czym nie daję sobie rady. Obiecałem rodzicom, że ich jeszcze odwiedzę.  Obchodzą niedługo swoje brązowe gody, więc dobrze byłoby się pojawić z tej okazji…i tak rzadko się widujemy, bo wiecznie nie ma czasu. <span id="more-160"></span>Spróbuje pogodzić się też ze swoim bratem, z którym pokłóciłem się o coś niezwykle błahego…..jakby na to spojrzeć z zupełnie innej perspektywy.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-161" title="Herbatka-owocowa-Melisa-Gruszka-3959-big" src="http://cleandesign.pl/wp-content/uploads/2010/02/Herbatka-owocowa-Melisa-Gruszka-3959-big-150x150.jpg" alt="Herbatka-owocowa-Melisa-Gruszka-3959-big" width="157" height="157" /></p>
<p>Nie chcę mieć na pieńku z własną rodziną. W rodzinie trzeba trzymać się razem. Jak to mówią..co w rodzinie to nie zginie, choć w barze raczej to by się nie sprawdziło. Zamknąłem oczy. W głowie miałem obraz ludzi w kurtkach marki flayers z gnatem w dłoni, moment, gdy drzwi szklane prowadzące do zadymionego wnętrza baru otworzyły się z hukiem i które dzięki swym bajecznym właściwością pozostały w jednym kawałku ( tak, tak…..materiałem, z którego produkowane są wytrzymałe i odporne szyby jest szkło klejone ). Przypomniałem sobie zdziwienie i przerażenie wymalowane na twarzach ludzi za stolikami….dwóch nastolatków, jednej dziewczynki w wieku lat 15 i jakiś starych drobnych pijaczków. Wielu nas tam nie było. Prawdopodobieństwo skierowania na siebie ich uwagi wydawało się być wysokie. Musiałem się uspokoić. Naparzyłem sobie melisy, którą spożyłem. Niczego praktycznie nie zrobiłem tego wieczora. Ogólnie dość wcześnie poszedłem spać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cleandesign.pl/2010/02/rozmyslajac-nad-kruchoscia-ludzkiej-egzystencji/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piwko urozmaicone nieprzyjemnym wydarzeniem</title>
		<link>http://cleandesign.pl/2010/02/piwko-urozmaicone-nieprzyjemnym-wydarzeniem</link>
		<comments>http://cleandesign.pl/2010/02/piwko-urozmaicone-nieprzyjemnym-wydarzeniem#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 10:36:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[zainteresowania i doświadczenia życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[bar]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[napad]]></category>
		<category><![CDATA[pośrednik handlowy]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Półwiejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cleandesign.pl/?p=156</guid>
		<description><![CDATA[Ze spotkania z Eweliną byłem zadowolony. Początek tygodnia przywitał telefonem od dyrektora firmy, której złożyliśmy propozycję współpracy. Całe szczęście nie gubiłem się w papierkach- zdążyłem nabrać jakiegoś konkretnego rytmu. W trakcie przerwy odebrałem telefon od Mateusza, który zdobył właśnie pracę i pytał się, czy wyskoczę po pracy na piwko. Nie miałem żadnych obiekcji co do ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ze spotkania z Eweliną byłem zadowolony. Początek tygodnia przywitał telefonem od dyrektora firmy, której złożyliśmy propozycję współpracy. Całe szczęście nie gubiłem się w papierkach- zdążyłem nabrać jakiegoś konkretnego rytmu. W trakcie przerwy odebrałem telefon od Mateusza, który zdobył właśnie pracę i pytał się, czy wyskoczę po pracy na piwko. Nie miałem żadnych obiekcji co do tego pomysłu. Po pracy udałem się na półwiejską, gdzie przebywał z grupą studentów. Odeszliśmy do pierwszego lepszego baru, gdzie nabyliśmy dwa lechy premium. Poszczęściło mu się. Do tej pory był częściowo zależny od rodziców i praktycznie im zawdzięczał fakt, ze studiował. Łożyli na regularne płacenie czesnego. Akademik zamieszkiwał dzięki środkom otrzymanym z uczelni.  Postanowił więc coś zmienić. Szukał jakieś pracy. Z początku spotykał się z ofertami, które albo kolidowały z nauką, albo nic a nic go nie satysfakcjonowały. Po dłuższych poszukiwaniach poczuł się przegrany – zrezygnowany faktem, że nigdzie pracy znaleźć nie może. Dzięki jednemu znajomemu dostał cynk na pewną firmę zajmującą się handlem. Wziął namiary, wykonał telefon i umówił się na rozmowę kwalifikacyjną.<span id="more-156"></span> Póki co został zatrudniony jako przedstawiciel handlowy na czas próbny. Swoją pracę zaczyna od przyszłego tygodnia.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-157" title="5972.3" src="http://cleandesign.pl/wp-content/uploads/2010/02/5972.3-150x150.jpg" alt="5972.3" width="138" height="138" /></p>
<p>Opowiedziałem mu o tym, że poznałem pewną ciekawą osobę w pracy, nawiązałem z nią pozytywny kontakt i  jak sam wczoraj widział spotkałem się z nią na mieście. Powinszował mi szczęśliwego trafu. Drzwi szklane tej knajpki otworzyły się z hukiem. Do środka weszli jacyś niezbyt trzeźwi ludzie. Jeden z nich odezwał się do barmana. Nie był polakiem, nie mówił po polsku. Posługiwał się za to językiem rosyjskim. Wyciągnął coś co wyglądało na pistolet i zażądał wydania pieniędzy. Atmosfera zrobiła się nerwowa. Grupa parszywych zwyrodnialców miała naprawdę sporego pecha. Całe zdarzenie rozegrało się dosłownie pod nosem funkcjonariuszy policji, którzy nie czekali długo. Okazali swoją obecność wyciągając z kabury broń i krzycząc, by podnieśli ręce do góry. Bandziory wydawały się być zaskoczone. W mgnieniu oka wynieśli się z baru. Za nimi wyszli panowie mundurowi. Miłe zajście. Dosłownie jak scena z jakiegoś filmu. Po strzeleniu sobie piwka z Mateuszem powróciłem do domciu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cleandesign.pl/2010/02/piwko-urozmaicone-nieprzyjemnym-wydarzeniem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

