<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Clean Design &#187; Poznań</title>
	<atom:link href="http://cleandesign.pl/tag/poznan/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cleandesign.pl</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<lastBuildDate>Fri, 26 Feb 2010 13:15:24 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Zakopanie toporu wojennego z bratem</title>
		<link>http://cleandesign.pl/2010/02/zakopanie-toporu-wojennego-z-bratem</link>
		<comments>http://cleandesign.pl/2010/02/zakopanie-toporu-wojennego-z-bratem#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 13:15:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[zainteresowania i doświadczenia życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[bar]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Gazeta Wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Genesis]]></category>
		<category><![CDATA[Hamburg]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cleandesign.pl/?p=169</guid>
		<description><![CDATA[Po pracy musiałem sobie odrobinę odpocząć. Byłem całkowicie zadowolony z popołudniowego spotkania z Eweliną. Zacząłem odsłuchiwać Genesis czytając gazetę. Artykuły zamieszczone w dzisiejszym wydaniu „ Wyborczej” nie były jakoś szczególnie interesujące. Pojawiłem się tego wieczora online. Od razu zauważyłem wiadomość przysłaną przez Krzycha. Raczył odpisać na moją propozycję pokoju. Zaczął bronić swojej racji, co mnie ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po pracy musiałem sobie odrobinę odpocząć. Byłem całkowicie zadowolony z popołudniowego spotkania z Eweliną. Zacząłem odsłuchiwać Genesis czytając gazetę. Artykuły zamieszczone w dzisiejszym wydaniu „ Wyborczej” nie były jakoś szczególnie interesujące. Pojawiłem się tego wieczora online. Od razu zauważyłem wiadomość przysłaną przez Krzycha. Raczył odpisać na moją propozycję pokoju. Zaczął bronić swojej racji, co mnie zaniepokoiło. Mogłoby się wydawać, że nie dojdzie jednak do pogodzenia, ani nawet załagodzenia antagonizmu. Czytając dalej jednak odetchnąłem, ponieważ przyjął moją inicjatywę w sposób pozytywny. W związku z tym, że zna mnie bardzo, ale to bardzo dobrze ( w końcu razem się wychowywaliśmy i mieszkaliśmy pod jednym dachem przez bez mała kilkanaście lat ) domyślał się, że do czegoś musiało dojść. Sądził, że wydarzyło się coś co wpłynęło na mój ruch. Trafił niezwykle celnie. <span id="more-169"></span>Potwierdziłem jego przeczucia. Nie miałem w sumie ochoty opowiadać mu przebiegu napadu, ale w końcu zgodziłem się przytoczyć całą historię.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-170" title="hamburg1" src="http://cleandesign.pl/wp-content/uploads/2010/02/hamburg1-150x150.jpg" alt="hamburg1" width="137" height="137" /></p>
<p>Tak więc zacząłem spotkaniem  ze starym kumplem i piwkiem w barze, dalej opisałem moment, w którym drzwi szklane otworzyły się z potężnym hukiem skupiając na sobie uwagę obecnych w barze , pojawienie się dziwnych ludzi nie mówiących w języku polskim, kolejno zacząłem opisywać z wszelkimi detalami moment, gdy wyciągnęli spluwę i zaczęli wygrażać barmanowi. Zakończyłem interwencją i myślami, które zaczęły mną nękać po całym zajściu. Ogólnie niezbyt sympatyczne przygody mi się w tym Poznaniu przytrafiają od czasu do czasu. Z tego co mi brat przyznał dopiero wrócił z roboty z Hamburga i nie spotkał się z podobnymi sytuacjami za granicą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cleandesign.pl/2010/02/zakopanie-toporu-wojennego-z-bratem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pora na lunch &#8211; spędzając go z Eweliną</title>
		<link>http://cleandesign.pl/2010/02/pora-na-lunch-spedzajac-go-z-ewelina</link>
		<comments>http://cleandesign.pl/2010/02/pora-na-lunch-spedzajac-go-z-ewelina#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 12:01:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[zainteresowania i doświadczenia życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[kawiarnia]]></category>
		<category><![CDATA[lunch]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce ryzkowne]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cleandesign.pl/?p=166</guid>
		<description><![CDATA[Zgodnie ze swoimi postanowieniami zadzwoniłem następnego dnia do rodziców. Spytałem się co u nich słychać zapowiadając swoje przybycie. Wydawali się być uradowani z faktu, że się do nich odezwałem. Nikomu z nich nie przytoczę tego czego byłem świadkiem. Bardzo ważne było również ułożenie swoich relacji z bratem z ledwo dopuszczających na dobre. Napisałem do niego ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgodnie ze swoimi postanowieniami zadzwoniłem następnego dnia do rodziców. Spytałem się co u nich słychać zapowiadając swoje przybycie. Wydawali się być uradowani z faktu, że się do nich odezwałem. Nikomu z nich nie przytoczę tego czego byłem świadkiem. Bardzo ważne było również ułożenie swoich relacji z bratem z ledwo dopuszczających na dobre. Napisałem do niego obszerną wiadomość wyjaśniając pewną sprawę. Można by powiedzieć, że próba napadu na bar stała się bezpośrednią przyczyną wyciągania do każdego ręki przeze mnie – łagodzenia dawniejszych sporów. Mam nadzieje, że przyniesie to niejako poprawę w relacjach z ludźmi. Odezwała się niedługo potem Ewelina umawiając się ze mną na lunch. Udałem się do biurowca, w którym pracowała udając się do mieszczącej się tam kawiarni. Zamówiwszy kawę dosiadłem się do niej. Nasze kolejne spotkanie zaczęliśmy wygłupami i wypocinami, rozwinęliśmy relacjonowaniem co kolejno u nas słychać, by zakończyć opowiedzeniem jej przebiegu próby przeprowadzenia napadu na bar. <span id="more-166"></span>Przez krótki moment zauważyłem na jej twarzy wyraz zaniepokojenia. To dobrze, że nic wam się nie stało ^^.  Powiedziała.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-167" title="cristal---kawiarnia" src="http://cleandesign.pl/wp-content/uploads/2010/02/cristal-kawiarnia-150x150.jpg" alt="cristal---kawiarnia" width="157" height="151" /></p>
<p>Mam nadzieje, że nie często będę trafiał na tak przyjemne sytuacje. Ewelina poradziła mi, abym starał się unikać miejsc o złej reputacji. Istnieją jej zdaniem obszerny wzmożonego ryzyka, gdzie bycie okradzionym lub napadniętym jest bardzo możliwe. Wymieniła mi takowe i całe szczęście. Pewnych ulic po zmroku będę starał się możliwie unikać. Nie ma sensu się narażać. Po lunchu wstaliśmy, zapłaciliśmy za ciastko i zaczęliśmy wychodzić. Kulturalnie jak na gentelmana przystało przepuściłem Ewelinę przed siebie, która przechodząc przez drzwi szklane udała się z powrotem do pracy. Ja z kolei wróciłem do swojego biura, w którym pracowałem jeszcze z 3 godziny. Zmierzając do domu szczególniej uważałem rozglądając  się na ludzi podejrzanie wyglądających. Zaledwie parę nieprzyjemności może sprawić,  że człowiek dostaje nagle fobii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cleandesign.pl/2010/02/pora-na-lunch-spedzajac-go-z-ewelina/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmyślając nad kruchością ludzkiej egzystencji</title>
		<link>http://cleandesign.pl/2010/02/rozmyslajac-nad-kruchoscia-ludzkiej-egzystencji</link>
		<comments>http://cleandesign.pl/2010/02/rozmyslajac-nad-kruchoscia-ludzkiej-egzystencji#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 11:26:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[zainteresowania i doświadczenia życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[bar]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[dumanie]]></category>
		<category><![CDATA[melisa]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[zaległe sprawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cleandesign.pl/?p=160</guid>
		<description><![CDATA[Powróciłem do domciu cały i zdrowy. Będąc świadkiem podobnych akcji człowiek zadaje sobie pytanie dotyczące tego co by się z nim stało gdyby nie szczęśliwa obecność dwóch funkcjonariuszy najwyraźniej na służbie w tamtejszym barze. Czy pojawiłbym się w swoim bezpiecznym domu o tak wczesnej porze ? Czy pojawiłbym się w stanie nietkniętym ? Czy przeżyłbym ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powróciłem do domciu cały i zdrowy. Będąc świadkiem podobnych akcji człowiek zadaje sobie pytanie dotyczące tego co by się z nim stało gdyby nie szczęśliwa obecność dwóch funkcjonariuszy najwyraźniej na służbie w tamtejszym barze. Czy pojawiłbym się w swoim bezpiecznym domu o tak wczesnej porze ? Czy pojawiłbym się w stanie nietkniętym ? Czy przeżyłbym napad na bar ? Zadając sobie powyższe pytania człowiek zaczyna zastanawiać się nad kruchością ludzkiego życia. Jak niewiele brakuje, by w ciągu dosłownie krótkiej chwili zejść z tego świata, stracić to co nadaje ludzkiemu życiu sens, bądź zostać kaleką do końca życia. Moment nieuwagi, felerny przypadek, pojawienie się w złym miejscu w złym czasie. Po całym zdarzeniu musiałem sobie golnąć te piwko. Rozsiadłem się w fotelu i zacząłem rozmyślać nad rzeczami, którymi warto byłoby się zająć.  Nie jest dobrze zostawiać je na ostatni moment. W pracy spisuję się na medal, więc pominę akurat działanie w pracy jako coś co u mnie kuleje, bądź z czym nie daję sobie rady. Obiecałem rodzicom, że ich jeszcze odwiedzę.  Obchodzą niedługo swoje brązowe gody, więc dobrze byłoby się pojawić z tej okazji…i tak rzadko się widujemy, bo wiecznie nie ma czasu. <span id="more-160"></span>Spróbuje pogodzić się też ze swoim bratem, z którym pokłóciłem się o coś niezwykle błahego…..jakby na to spojrzeć z zupełnie innej perspektywy.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-161" title="Herbatka-owocowa-Melisa-Gruszka-3959-big" src="http://cleandesign.pl/wp-content/uploads/2010/02/Herbatka-owocowa-Melisa-Gruszka-3959-big-150x150.jpg" alt="Herbatka-owocowa-Melisa-Gruszka-3959-big" width="157" height="157" /></p>
<p>Nie chcę mieć na pieńku z własną rodziną. W rodzinie trzeba trzymać się razem. Jak to mówią..co w rodzinie to nie zginie, choć w barze raczej to by się nie sprawdziło. Zamknąłem oczy. W głowie miałem obraz ludzi w kurtkach marki flayers z gnatem w dłoni, moment, gdy drzwi szklane prowadzące do zadymionego wnętrza baru otworzyły się z hukiem i które dzięki swym bajecznym właściwością pozostały w jednym kawałku ( tak, tak…..materiałem, z którego produkowane są wytrzymałe i odporne szyby jest szkło klejone ). Przypomniałem sobie zdziwienie i przerażenie wymalowane na twarzach ludzi za stolikami….dwóch nastolatków, jednej dziewczynki w wieku lat 15 i jakiś starych drobnych pijaczków. Wielu nas tam nie było. Prawdopodobieństwo skierowania na siebie ich uwagi wydawało się być wysokie. Musiałem się uspokoić. Naparzyłem sobie melisy, którą spożyłem. Niczego praktycznie nie zrobiłem tego wieczora. Ogólnie dość wcześnie poszedłem spać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cleandesign.pl/2010/02/rozmyslajac-nad-kruchoscia-ludzkiej-egzystencji/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piwko urozmaicone nieprzyjemnym wydarzeniem</title>
		<link>http://cleandesign.pl/2010/02/piwko-urozmaicone-nieprzyjemnym-wydarzeniem</link>
		<comments>http://cleandesign.pl/2010/02/piwko-urozmaicone-nieprzyjemnym-wydarzeniem#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 10:36:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[zainteresowania i doświadczenia życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[bar]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[napad]]></category>
		<category><![CDATA[pośrednik handlowy]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Półwiejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cleandesign.pl/?p=156</guid>
		<description><![CDATA[Ze spotkania z Eweliną byłem zadowolony. Początek tygodnia przywitał telefonem od dyrektora firmy, której złożyliśmy propozycję współpracy. Całe szczęście nie gubiłem się w papierkach- zdążyłem nabrać jakiegoś konkretnego rytmu. W trakcie przerwy odebrałem telefon od Mateusza, który zdobył właśnie pracę i pytał się, czy wyskoczę po pracy na piwko. Nie miałem żadnych obiekcji co do ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ze spotkania z Eweliną byłem zadowolony. Początek tygodnia przywitał telefonem od dyrektora firmy, której złożyliśmy propozycję współpracy. Całe szczęście nie gubiłem się w papierkach- zdążyłem nabrać jakiegoś konkretnego rytmu. W trakcie przerwy odebrałem telefon od Mateusza, który zdobył właśnie pracę i pytał się, czy wyskoczę po pracy na piwko. Nie miałem żadnych obiekcji co do tego pomysłu. Po pracy udałem się na półwiejską, gdzie przebywał z grupą studentów. Odeszliśmy do pierwszego lepszego baru, gdzie nabyliśmy dwa lechy premium. Poszczęściło mu się. Do tej pory był częściowo zależny od rodziców i praktycznie im zawdzięczał fakt, ze studiował. Łożyli na regularne płacenie czesnego. Akademik zamieszkiwał dzięki środkom otrzymanym z uczelni.  Postanowił więc coś zmienić. Szukał jakieś pracy. Z początku spotykał się z ofertami, które albo kolidowały z nauką, albo nic a nic go nie satysfakcjonowały. Po dłuższych poszukiwaniach poczuł się przegrany – zrezygnowany faktem, że nigdzie pracy znaleźć nie może. Dzięki jednemu znajomemu dostał cynk na pewną firmę zajmującą się handlem. Wziął namiary, wykonał telefon i umówił się na rozmowę kwalifikacyjną.<span id="more-156"></span> Póki co został zatrudniony jako przedstawiciel handlowy na czas próbny. Swoją pracę zaczyna od przyszłego tygodnia.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-157" title="5972.3" src="http://cleandesign.pl/wp-content/uploads/2010/02/5972.3-150x150.jpg" alt="5972.3" width="138" height="138" /></p>
<p>Opowiedziałem mu o tym, że poznałem pewną ciekawą osobę w pracy, nawiązałem z nią pozytywny kontakt i  jak sam wczoraj widział spotkałem się z nią na mieście. Powinszował mi szczęśliwego trafu. Drzwi szklane tej knajpki otworzyły się z hukiem. Do środka weszli jacyś niezbyt trzeźwi ludzie. Jeden z nich odezwał się do barmana. Nie był polakiem, nie mówił po polsku. Posługiwał się za to językiem rosyjskim. Wyciągnął coś co wyglądało na pistolet i zażądał wydania pieniędzy. Atmosfera zrobiła się nerwowa. Grupa parszywych zwyrodnialców miała naprawdę sporego pecha. Całe zdarzenie rozegrało się dosłownie pod nosem funkcjonariuszy policji, którzy nie czekali długo. Okazali swoją obecność wyciągając z kabury broń i krzycząc, by podnieśli ręce do góry. Bandziory wydawały się być zaskoczone. W mgnieniu oka wynieśli się z baru. Za nimi wyszli panowie mundurowi. Miłe zajście. Dosłownie jak scena z jakiegoś filmu. Po strzeleniu sobie piwka z Mateuszem powróciłem do domciu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cleandesign.pl/2010/02/piwko-urozmaicone-nieprzyjemnym-wydarzeniem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak minęło planowane spotkanie</title>
		<link>http://cleandesign.pl/2010/02/jak-minelo-planowane-spotkanie</link>
		<comments>http://cleandesign.pl/2010/02/jak-minelo-planowane-spotkanie#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 13:27:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[zainteresowania i doświadczenia życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[balladyna]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[mc donald]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[rynek]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cleandesign.pl/?p=150</guid>
		<description><![CDATA[Niedziela jak już wcześniej pisałem miała być terminem mojego spotkania z Eweliną. Starałem się zrobić na niej pozytywne wrażenie. Nie chciałem być na owym spotkaniu za bardzo spięty. W celu nabycia pozytywnego nastroju puściłem na wieży coś pobudzającego. Humor rzeczywiście dzięki temu nabyłem lepszy. Spotkałem się z Eweliną około południa na rynku. Z inicjatywy Eweliny ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedziela jak już wcześniej pisałem miała być terminem mojego spotkania z Eweliną. Starałem się zrobić na niej pozytywne wrażenie. Nie chciałem być na owym spotkaniu za bardzo spięty. W celu nabycia pozytywnego nastroju puściłem na wieży coś pobudzającego. Humor rzeczywiście dzięki temu nabyłem lepszy. Spotkałem się z Eweliną około południa na rynku. Z inicjatywy Eweliny pojawiliśmy się w teatrze na wystawianej właśnie dzisiaj sztuce.  Po drodze rozmawialiśmy trochę o niej.  Nie zamierzałem jednak za bardzo się wychylać z tematem, by nie ukazać swojego braku wiedzy na ten temat. Słuchałem głównie tego co do powiedzenia miała Ewelina. Po zakupie biletów zajęliśmy miejsce. Wystawiana była „Balladyna”. W trakcie przyglądania się tej sztuce zacząłem sobie przypominać, iż przerabiałem kiedyś w podstawówce właśnie to dzieło. <span id="more-150"></span>Historia Aliny i krwawej Balladyny była całkiem ciekawa.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-151" title="mc_donalds" src="http://cleandesign.pl/wp-content/uploads/2010/02/mc_donalds-150x150.jpg" alt="mc_donalds" width="150" height="150" /></p>
<p>Sam się sobie dziwię, że tak mnie to zafascynowało. Ewelina jeszcze parę lat temu grała Alinę. Po zakończeniu  przedstawienia wyszliśmy do Mc Donald’s. Nie byliśmy ciągle poważni i sztywni. Imało się nas poczucie humoru. W międzyczasie ktoś otworzył drzwi szklane i wszedł do wnętrza. Po chwili rozpoznałem w tej osobie Mateusza studiującego historię. Dosiadł się do nas. Opowiadał o natłoku pracy jaki go teraz spotkał…przygotowania, kolokwia, sesja zimowa, zaliczenia…ogólnie ciężko. Krąży teraz ze znajomymi. Dzisiejszego wieczora wraca do domu. Siedział z nami jakiś czas po czym odebrał  telefon od znajomego i nas pożegnał. Spacerowaliśmy jeszcze po starym mieście. Rozstaliśmy się około popołudnia. Po powrocie do domu czułem się usatysfakcjonowany z dzisiejszego spotkania. Musiałem coś napisać na jego temat. Było warto. Weekend został pozytywnie wykorzystany co wielce mnie cieszy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cleandesign.pl/2010/02/jak-minelo-planowane-spotkanie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W życiu decydują czasami przypadki</title>
		<link>http://cleandesign.pl/2010/02/w-zyciu-decyduja-czasami-przypadki</link>
		<comments>http://cleandesign.pl/2010/02/w-zyciu-decyduja-czasami-przypadki#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 10:45:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[konstrukcje szklane]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[gabinet]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[spotkanie]]></category>
		<category><![CDATA[WSB]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cleandesign.pl/?p=138</guid>
		<description><![CDATA[Całe szczęście przyszłość nie malowała się tak szaro jak to sobie wyobrażałem. Moim przyszłym obowiązkiem było pojawić się w konkurencyjnej firmie i złożyć obiecującą ofertę współpracę pomiędzy naszymi firmami. Udałem się więc we wskazane miejsce. Wcześniej umówiłem się telefonicznie na rozmowę z dyrektorem tejże firmy. Będąc na miejscu musiałem poczekać w poczekalni, bowiem potencjalny wspólnik ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Całe szczęście przyszłość nie malowała się tak szaro jak to sobie wyobrażałem. Moim przyszłym obowiązkiem było pojawić się w konkurencyjnej firmie i złożyć obiecującą ofertę współpracę pomiędzy naszymi firmami. Udałem się więc we wskazane miejsce. Wcześniej umówiłem się telefonicznie na rozmowę z dyrektorem tejże firmy. Będąc na miejscu musiałem poczekać w poczekalni, bowiem potencjalny wspólnik odbywał właśnie jakieś ważne spotkanie.  Czas umiliła mi pani sekretarka, która zaczęła wdawać się ze mną w rozmowę – całkiem przyjemną zresztą i nie traktującą o sprawach zawodowych. Piastuje urząd sekretarki od niedawna. Jakiś czas temu skończyła Poznańską WSB. Podzieliłem się paroma słowami o sobie. Z tego co o sobie mówiła wynika, że pochodzi z Poznania, tutaj też mieszka. Fajnie. Istnieje jakaś szansa, że uda mi się z nią umówić na kawę. Doprawdy uratowała mnie przed całkowitym wynudzeniem się w poczekalni. Wspomniane przeze mnie ważne spotkanie trwało jeszcze całe dwie godziny ! Być może właśnie dzięki temu poznałem Ewelinę. Zrobiła na mnie mocne wrażenie.<span id="more-138"></span> Na pierwszy rzut oka wydawała się ciekawą i inteligentną osobą…jak się później okazało  wrażenie jakie na mnie zrobiła było całkiem trafione.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-139" title="status_8.e508p400" src="http://cleandesign.pl/wp-content/uploads/2010/02/status_8.e508p400-150x150.jpg" alt="status_8.e508p400" width="145" height="145" /></p>
<p>Po dwóch godzinach w swoim gabinecie pojawił pan dyrektor, który zaprosił mnie do gabinetu. Wlazłem więc. Przedstawiłem ofertę swojej firmy, wyliczyłem zalety tego planu i nadzieje, jakie wiążemy z wspólną współpracą.  Wyglądał na intensywnie myślącego. Wstał, podszedł do drugiego końca gabinetu otwierając drzwi szklane.., które w takich miejscach prezentują się bardzo elegancko. Przez moment go nie było po czym wrócił z jakąś teczką. Powiedział, że jeszcze przemyśli złożoną ofertę. Przekazałem mu wizytówkę naszej firmy. Zobowiązał się oddzwonić w razie pozytywnego rozpatrzenia sprawy. Po pożegnaniu się odszedłem. Po drodze napotkałem Ewelinę, z którą zamieniłem parę słów. Miałem tego dnia szczęście, ponieważ zyskałem jej numer telefonu. Wróciłem do pracy nadzwyczajnie zadowolony. Miałem przecież doraźny powód.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cleandesign.pl/2010/02/w-zyciu-decyduja-czasami-przypadki/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

