<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Clean Design &#187; spotkanie</title>
	<atom:link href="http://cleandesign.pl/tag/spotkanie/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cleandesign.pl</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<lastBuildDate>Fri, 26 Feb 2010 13:15:24 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>W życiu decydują czasami przypadki</title>
		<link>http://cleandesign.pl/2010/02/w-zyciu-decyduja-czasami-przypadki</link>
		<comments>http://cleandesign.pl/2010/02/w-zyciu-decyduja-czasami-przypadki#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 10:45:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[konstrukcje szklane]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[gabinet]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[spotkanie]]></category>
		<category><![CDATA[WSB]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cleandesign.pl/?p=138</guid>
		<description><![CDATA[Całe szczęście przyszłość nie malowała się tak szaro jak to sobie wyobrażałem. Moim przyszłym obowiązkiem było pojawić się w konkurencyjnej firmie i złożyć obiecującą ofertę współpracę pomiędzy naszymi firmami. Udałem się więc we wskazane miejsce. Wcześniej umówiłem się telefonicznie na rozmowę z dyrektorem tejże firmy. Będąc na miejscu musiałem poczekać w poczekalni, bowiem potencjalny wspólnik ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Całe szczęście przyszłość nie malowała się tak szaro jak to sobie wyobrażałem. Moim przyszłym obowiązkiem było pojawić się w konkurencyjnej firmie i złożyć obiecującą ofertę współpracę pomiędzy naszymi firmami. Udałem się więc we wskazane miejsce. Wcześniej umówiłem się telefonicznie na rozmowę z dyrektorem tejże firmy. Będąc na miejscu musiałem poczekać w poczekalni, bowiem potencjalny wspólnik odbywał właśnie jakieś ważne spotkanie.  Czas umiliła mi pani sekretarka, która zaczęła wdawać się ze mną w rozmowę – całkiem przyjemną zresztą i nie traktującą o sprawach zawodowych. Piastuje urząd sekretarki od niedawna. Jakiś czas temu skończyła Poznańską WSB. Podzieliłem się paroma słowami o sobie. Z tego co o sobie mówiła wynika, że pochodzi z Poznania, tutaj też mieszka. Fajnie. Istnieje jakaś szansa, że uda mi się z nią umówić na kawę. Doprawdy uratowała mnie przed całkowitym wynudzeniem się w poczekalni. Wspomniane przeze mnie ważne spotkanie trwało jeszcze całe dwie godziny ! Być może właśnie dzięki temu poznałem Ewelinę. Zrobiła na mnie mocne wrażenie.<span id="more-138"></span> Na pierwszy rzut oka wydawała się ciekawą i inteligentną osobą…jak się później okazało  wrażenie jakie na mnie zrobiła było całkiem trafione.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-139" title="status_8.e508p400" src="http://cleandesign.pl/wp-content/uploads/2010/02/status_8.e508p400-150x150.jpg" alt="status_8.e508p400" width="145" height="145" /></p>
<p>Po dwóch godzinach w swoim gabinecie pojawił pan dyrektor, który zaprosił mnie do gabinetu. Wlazłem więc. Przedstawiłem ofertę swojej firmy, wyliczyłem zalety tego planu i nadzieje, jakie wiążemy z wspólną współpracą.  Wyglądał na intensywnie myślącego. Wstał, podszedł do drugiego końca gabinetu otwierając drzwi szklane.., które w takich miejscach prezentują się bardzo elegancko. Przez moment go nie było po czym wrócił z jakąś teczką. Powiedział, że jeszcze przemyśli złożoną ofertę. Przekazałem mu wizytówkę naszej firmy. Zobowiązał się oddzwonić w razie pozytywnego rozpatrzenia sprawy. Po pożegnaniu się odszedłem. Po drodze napotkałem Ewelinę, z którą zamieniłem parę słów. Miałem tego dnia szczęście, ponieważ zyskałem jej numer telefonu. Wróciłem do pracy nadzwyczajnie zadowolony. Miałem przecież doraźny powód.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cleandesign.pl/2010/02/w-zyciu-decyduja-czasami-przypadki/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

